Zakon Rycerzy Krzyża Świętego
O ekumenicznym wymiarze Zakonu Rycerzy Krzyża Świętego
Zakon Rycerzy Krzyża Świętego nie jest kolejnym Kościołem. Nie jest też ruchem, który rozmywa tożsamość wyznaniową w imię bliżej nieokreślonej jedności. Jest czymś innym — i właśnie to sprawia, że jego ekumeniczny wymiar jest szczególny.
Zakon zrzesza chrześcijan różnych tradycji kościelnych — katolików, ewangelików, prawosławnych, chrześcijan z Kościołów wolnych — pod jednym warunkiem: wyznania wiary trynitarnej w Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego. Wszystko poza tym — przynależność kościelna, liturgia, teologia szczegółowa — pozostaje sprawą osobistą każdego Rycerza.
„Aby wszyscy byli jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni w Nas jedno byli."
— Ewangelia wg św. Jana 17, 21Ta modlitwa Chrystusa w Wieczerniku nie jest pobożnym życzeniem. Jest programem. Jest zadaniem, które Kościół — a wraz z nim każdy chrześcijanin — otrzymał na całe dzieje. Zakon Rycerzy Krzyża Świętego bierze tę modlitwę serio.
Ekumenizm Zakonu nie jest relatywizmem wyznaniowym. Nie głosimy, że wszystkie wyznania mają rację we wszystkim, że różnice doktrynalne są nieistotne, że prawda jest kwestią gustu. Każdy Rycerz pozostaje wierny swojemu Kościołowi i jego nauczaniu. Nikt nie jest proszony o rezygnację z własnych przekonań.
Ekumenizm Zakonu nie jest też dyplomacją bez kręgosłupa. Nie szukamy najtańszej formuły wspólnego mianownika. Szukamy czegoś głębszego — wspólnego fundamentu, który jest prawdziwszy i trwalszy niż nasze podziały.
Tym fundamentem jest sam Chrystus. Nie nasze wyobrażenia o Nim, nie nasze tradycje o Nim — On sam, żywy, obecny, wzywający do jedności.
Bracia w Chrystusie z różnych tradycji spotykają się przy tym samym Krzyżu. Modlą się razem modlitwami które ich łączą. Służą razem tym samym potrzebującym. Bronią razem tej samej cywilizacji, która wyrosła z Ewangelii. Formują się razem według tych samych zasad dyscypliny, honoru i odpowiedzialności.
Nie muszą zgadzać się w kwestii papiestwa, sakramentów czy struktury Kościoła. Muszą zgadzać się w tym, że Jezus Chrystus jest Panem, że Ewangelia jest prawdą, że chrześcijańskie dziedzictwo Europy warte jest obrony.
Braterstwo buduje się nie przez unikanie różnic, lecz przez wspólne działanie mimo różnic.
Zakon nie jest kółkiem dyskusyjnym ani luźnym ruchem o pięknych hasłach. Jest zakonem — ze wszystkimi konsekwencjami tego słowa. Oznacza to dyscyplinę, hierarchię, odpowiedzialność, formację.
Właśnie dlatego ekumenizm Zakonu jest możliwy i realny. Gdy ludzie różnych tradycji spotykają się w ramach wspólnej dyscypliny — gdy razem formują się, służą, odpowiadają za siebie nawzajem — różnice wyznaniowe przestają być barierą, a stają się bogactwem.
Historia zna takie wspólnoty. Zakony rycerskie, które jednoczyły chrześcijan różnych narodów w służbie temu samemu Krzyżowi. Wspólnoty monastyczne, w których dyscyplina budowała braterstwo głębsze niż krew.
Zakon Rycerzy Krzyża Świętego sięga po to dziedzictwo. Nie jako rekonstrukcja historyczna, lecz jako żywa odpowiedź na wezwanie naszego czasu.
Fides. Fraternitas. Servitium.
Wiara. Braterstwo. Służba.